blagam o pomoc

Tematy dotyczące Pustelni i o.Daniela

Moderator: Moderatorzy

Awatar użytkownika
Renata Pięta
Członek wspólnoty
Posty: 4369
Rejestracja: 09 lis 2014, 10:25

blagam o pomoc

Post autor: Renata Pięta » 09 lis 2014, 10:39

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus.
Pisze mając nadzieje, ze moze tu otrzymam pomoc. Kilka lat temu bylam egzorcyzmowana, chyba byl to egzorcyzm a nie modlitwa o uwolnienie przez ks. Jacka z rzeszowskiej kurii. Dzis ks. Jacka nie ma. Ja bardzo sie rozchorowałam. Jestem po operacji kręgosłupa 2 i pól roku temu. Cierpie na bardzo silny neuropatyczny bol na który nie ma skutecznych leków od ponad 3 lat non stop. Kiedys bol nie byl tak straszny choć bezustanny. Czekam tez na badanie rezonansem magnetycznym. Problem polega na tym. Termin na luty. I nie można mnie dodatkowo zdiagnozować bo nie jest to zagrożenie zycia, wiec czekac trzeba a neurochirurg musi miec wynik. Ze jestem w domu zamknięta bolem. Bezustannym. Nie mogę chodzic dlugo, siedzieć, podróżować etc. Do czego daze. Nie wiem czy dręczą mnie zle duchy czy to tzw. zwykle cierpienie. Nie mam się do kogo udać, bo nie mogę jak kiedyś pojsc i czekać w poczekalni zeby się dostać do ojca egzorcysty. Nie wiem kto moze mi pomoc w rozeznaniu czy potrzebuje egzorcyzmu czy nie, bo przecież sama tego nie zrobię. Z osoby samodzielnej, czynnej zawodowo stalam się niesprawna, zalezna i znikąd pomocy. Owszem lekarze bezsilni. Wciąż szukam pomocy.ale nawet do prywatnej przychodni czeka się miesiącami. Tak będę czekac do dr Maciejczyka w Tarnowie. W poradni leczenia bolu powiedzial lekarz ze mi nie jest w stanie pomoc. Dzwonilam do ojca egzorcysty fakt w niedziele, wiem ze maja dużo pracy i pewnie każdy tak moze zadzwonic jak ja, ale uslyszalam ze jak jestem chora to do lekarza a przyszly tydzień zajęty i odłożył ojciec słuchawkę. Jestem zrozpaczona no na wszystko trzeba czekac. Okropnie cierpie i jedyna moja pociech i ratunek w Panu Bogu. Niestety tylko raz w miesiącu. Wiem ze takich osób jak ja jest pewnie niestety wiele...czy jednak w wielkim cierpieniu nie na możliwości aby egzorcysta przyszedl do domu, gdy nie ma innej możliwości? I nie mam nikogo z duchownych kto choc raz na 3 tygodnie przyszedlby do mnie i porozmawial. Rozmawiam z ks. proboszczem, ale to krotka rozmowa. O wszystko sie dobijam telefonami. Zdaje sobie sprawę z obowiązków. Tylko gdzie w tym wszystkim jest człowiek. Człowiek cierpiący bardzo zamknięty w czterech ścianach. Moze kiedys dałoby sie wziąć dużo tramalu i pojsc do egzorcysty zeby nie wyc z bolu, ale teraz skutki uboczne są takie, ze prawie mdleje z powodu hipotonii ortostatycznej i to jeszcze bardziej przykuwa mnie do lozka, innych skutków nie będę opisywać, są upodlajace ale dodane do cierpienia podstawowego są nie do zniesienia. Pozostaje lezec na plasko nawet jak oglądać nie mam, bo na boku lezec nie mogę bo bole nie pozwalają z ucisku na nerwy, a smartfona sobie nie podwieszę bo jak. Zycie jest nie do zniesienia. Błagam bardzo błagam poradę. Nie śmiem prosić o kontakt telefoniczny z O. Danielem. Ale podejrzewam ze mogą mnie meczyc duchy przekleństw, duch gwaltu, duch lęku w mojej sytuacji adekwatny etc. Sama nie mam wiedzy i mocy by to rozeznac . Staram sie modlic. Jestem pod opieka lekarzy, ktorzy są bezsilni. Na konsultacje z innymi, obleganymi trzeba dlugo czekac. Owszem z desperacji przyjmuje jakiś słabszy lek przeciwbólowy, ale jak pisałam na bol neuropatyczny bol przy rwie kulszowej tez nie działal nawet fentanyl, silniejszy od morfiny. Ja nie mogę już dluzej byc powalona przez bol. Mam dopiero 45 lat. Jestem muzykiem, ale mowy nie ma o graniu. Obawiam się ze stracę prace moja ukochana choć slabo platna, ale w której moglam służyć ludziom pomocą. Od prawie trzech lat jestem na zwolnieniu. Z przerwa prawie trzymiesięczną gdzie w bolu jakoś pracowałam a potem już znów zwolnienie i jest coraz gorzej. Przepraszam za ten dlugi list. Ostatni nadzieja w Was. Mam wrażenie ze gdzieś zmielila mnie biurokracja papueroligia, bo rok temu gdy poprosiłam o dodatkowa spowiedź Dominikanina i nie bylo zagrożenia życia i tez bardzo cierpiałam to przyszedl byl wiekowy i nie mówil ze to nie jego parafia i nie odłożył sluchawki. Dzis go nie ma. Czesto gdy prosze o pomoc, kontakt slysze ze nie ma takiej możliwości, bo obowiązki i jest moja parafia. A niejednokrotnie sluchawka jest odkladana.
Czy ja moze w tej chorobie zadam zbyt wiele? Czy potrzeba codziennej Komunii Sw. I Ciala Pana Jezusa to zbyt wiele? Uslyszalam, ze tylko zagrożenie zycia tylko wtedy ktos z innej parafii moze przyjść. Czy Komunia Duchowa to to samo?
Moze to bluźnierstwo, ale wyobrażam sobie jak czul się Pan Jezus umierając na krzyżu i wolajac do Boga: Boże mój Boże czemus mnie opuścił.....
Dziekuje, ze przeczytaliście ten post. Przepraszam za literówki, brak polskich znaków i bledy. To smartfon i nam prób ok em bolowy z pisaniem bo leze.wyslalam ten list tez na maila. Dodam ze jak studiowalam to moja bratowa powiedziala zeby mnie wszystko co najgorsze spotkalo, nie mnie bezpośrednio powiedziala tylko chyba mamie. Życie mi sie zaczelo sypać. Ale mam ukochanego syna i martwię die hak on to wszystko znosi bo mi pomaga w opiece. I ta choroba i bol bezustanny od ok 3 lat choc problemy zaczely siecwczesnuej. I mogę stracić pracę bo jestem na zwolnieniu blisko 3 lata z przerwa gdy na 3 miesiące wrocilam i znów zwolnienie. Ile będą czekać? Pozdrawiam wszystkich. Jestem z Rzeszowa jak Kasia. I widzę namiary ba księży ale sie jyz bojedzwonic bo wczesniej wszędzie slyszalam ze proszę do proboszcza bo to nie nasza parafia i nie na zagrożenia życia i sluchawka odkladana.
Renata

Jacek Baliński
Członek wspólnoty
Posty: 9073
Rejestracja: 17 mar 2012, 23:41
Lokalizacja: << >>

Re: blagam o pomoc

Post autor: Jacek Baliński » 09 lis 2014, 15:02

Renatko jest mi bardzo przykro i napełnia mnie smutek czytając to co przeżywasz, nie wiem nie umiem Ci pomóc jak tylko przez modlitwę. Wiesz to cierpienie z którym musisz żyć codziennie powierz Jezusowi uwielbiaj Go w tym i dziękuj za to ,wiem można powiedzieć , że sprawiedliwość jest nie równością czyli paradoks,nie mniej jednak to cierpienie ofiarowane za drugiego człowieka ma niesamowitą wartość zbawienną. Poproszę roberta by zobaczył co można dla Ciebie zrobić jak pomóc w sprawach duchowych, możne znajdzie kogoś w pobliżu .
Panie prosimy Cię o silną wiarę dla naszej siostry, o łaskę zdrowia o pokój w sercu o siły w tym cierpieniu +
Niech Ci Pan błogosławi Renatko

Jacek Baliński
Członek wspólnoty
Posty: 9073
Rejestracja: 17 mar 2012, 23:41
Lokalizacja: << >>

Re: blagam o pomoc

Post autor: Jacek Baliński » 09 lis 2014, 16:03


Awatar użytkownika
Renata Pięta
Członek wspólnoty
Posty: 4369
Rejestracja: 09 lis 2014, 10:25

Re: blagam o pomoc

Post autor: Renata Pięta » 09 lis 2014, 16:27

Jestem tak wzruszona odpowiedzią, ze placze. Wyrzucam sobie, ze tak staram sie modlic bo jestem chora i tak bardzo cierpię, bo inaczej moze bym sie tak probowala i nie starala modlic...dziekuje bardzo za modlitwe i za te cenne linki. Zaraz zadzwonie i nie wiem od czego zaczac. Bog zaplac jeszcze raz i ja tez będę sie modlic za Ciebie i innych potrzebujących. Staram sie ofiarowywać cierpienie, czasem wydaje mi sie ze snie i ze to nie dzieje sie w rzeczywistości i nie lubie skupiać sie na sobie ale bol nie daje zapomnieć egoistycznie o sobie. Czy bol pochodzi od szatana sadze ze tak bo w tym wypadku jest zly a ha jestem slaba bo to trwa ponad 3 lata a ostatnie miesiące i dni są nie do zniesienia. Nie mam w sobie tej zgody na bol nie chce go...dziekuje jeszcze raz. Bede dzwonic juz.Renata.

Awatar użytkownika
siewro
Posty: 8977
Rejestracja: 30 kwie 2012, 21:49

Re: blagam o pomoc

Post autor: siewro » 16 sty 2015, 10:39

Jezu w Twoje ręce, Twojej Miłosiernej Miłości, Twojej łasce przebaczania, dobra i pokoju i Twojej łasce uzdrawiania zawierzamy Renatę i wszystkich jej bliskich
Bądź uwielbiony Jezu w sercu Renaty, bądź uwielbiony Jezu w sercu bratowej, bądź uwielbiony Jezu w sercu syna Renaty i w każdej osobie którą postawiłeś na drodze Renaty

mariafaustyna
Posty: 309
Rejestracja: 18 lis 2014, 09:30

Re: blagam o pomoc

Post autor: mariafaustyna » 16 sty 2015, 14:21

+

Awatar użytkownika
Stanisław
Posty: 15839
Rejestracja: 18 paź 2013, 21:53

Re: blagam o pomoc

Post autor: Stanisław » 09 wrz 2015, 23:35

Jezu w Twoje ręce, Twojej Miłosiernej Miłości, Twojej łasce przebaczania, dobra i pokoju i Twojej łasce uzdrawiania zawierzamy Renatę i wszystkich jej bliskich
Bądź uwielbiony Jezu w sercu Renaty, bądź uwielbiony Jezu w sercu bratowej, bądź uwielbiony Jezu w sercu syna Renaty i w każdej osobie którą postawiłeś na drodze Renaty

Awatar użytkownika
Stanisław
Posty: 15839
Rejestracja: 18 paź 2013, 21:53

Re: blagam o pomoc

Post autor: Stanisław » 13 wrz 2015, 21:37

siewro pisze:Jezu w Twoje ręce, Twojej Miłosiernej Miłości, Twojej łasce przebaczania, dobra i pokoju i Twojej łasce uzdrawiania zawierzamy Renatę i wszystkich jej bliskich
Bądź uwielbiony Jezu w sercu Renaty, bądź uwielbiony Jezu w sercu bratowej, bądź uwielbiony Jezu w sercu syna Renaty i w każdej osobie którą postawiłeś na drodze Renaty

Kleopatra
Posty: 10
Rejestracja: 27 lip 2015, 02:20

Re: blagam o pomoc

Post autor: Kleopatra » 15 wrz 2015, 17:03

Ja też strasznie cierpię, ale dzięki Bogu nie fizycznie. Dziś mam chyba najgorszy dzień. Największa ciemnia i gorzkość. Strasznie mnie ktoś skrzywdził i dziś wbił miecz w świeże rany, które mi zadał bardzo niedawno. Myślałam do wczoraj, że mam już jakąś kulminację cierpienia, ale jak widać nie. Myślałam, że już nic mnie nie zdziwi, ale dziś mnie coś zszokowało po tysiąckroć. Wszystko tak szare i nie mam już sił. Każdy ma inne cierpienia i inną siłę, ale przypadkiem weszłam w ten temat i jestem poruszona Twoim cierpieniem Renato tak bardzo, że te wszystkie swoje dzisiejsze troski i rozpacz ofiaruję żeby jak najszybciej przyszła do Ciebie konkretna ulga, pomoc, człowiek lub lekarstwo. Boli mnie to jak Ty cierpisz. Z wykształcenia też jestem muzykiem, chociaż to nie ma znaczenia. Daj znać jak postępy, czy ktoś Ci pomógł. Rozumiem Twoje cierpienie i tę bezradność. Oj bardzo Ciebie rozumiem.

Awatar użytkownika
Stanisław
Posty: 15839
Rejestracja: 18 paź 2013, 21:53

Re: blagam o pomoc

Post autor: Stanisław » 03 cze 2016, 22:14

Jezu w Twoje ręce, Twojej Miłosiernej Miłości, Twojej łasce przebaczania, dobra i pokoju i Twojej łasce uzdrawiania zawierzamy Renatę i wszystkich jej bliskich
Bądź uwielbiony Jezu w sercu Renaty, bądź uwielbiony Jezu w sercu bratowej, bądź uwielbiony Jezu w sercu syna Renaty i w każdej osobie którą postawiłeś na drodze Renaty


Jezu w Twoje ręce, Twojej Miłosiernej Miłości, Twojej łasce przebaczania, dobra i pokoju i Twojej łasce uzdrawiania zawierzamy Renatę i wszystkich jej bliskich
Bądź uwielbiony Jezu w sercu Renaty, bądź uwielbiony Jezu w sercu bratowej, bądź uwielbiony Jezu w sercu syna Renaty i w każdej osobie którą postawiłeś na drodze Renaty

AMEN
AMEN

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość