17.11.2017 Wspomnienie św. Elżbiety Węgierskiej

Dzielimy się tutaj przeżywaniem Słowa na każdy dzień.

Moderator: Moderatorzy

Awatar użytkownika
Ewelina Kurdziel
Moderator i Członek Wspólnoty
Posty: 4625
Rejestracja: 26 maja 2012, 16:13
Lokalizacja: Podkarpacie

17.11.2017 Wspomnienie św. Elżbiety Węgierskiej

Post autor: Ewelina Kurdziel » 17 lis 2017, 09:03

Dzisiejsze czytania

Mdr 13,1-9)
Głupi już z natury są wszyscy ludzie, którzy nie poznali Boga: z dóbr widzialnych nie zdołali poznać Tego, który jest, patrząc na dzieła nie poznali Twórcy, lecz ogień, wiatr, powietrze chyże, gwiazdy dokoła, wodę burzliwą lub światła niebieskie uznali za bóstwa, które rządzą światem. Jeśli urzeczeni ich pięknem wzięli je za bóstwa - winni byli poznać, o ile wspanialszy jest ich Władca, stworzył je bowiem Twórca piękności; a jeśli ich moc i działanie wprawiły ich w podziw - winni byli z nich poznać, o ile jest potężniejszy Ten, kto je uczynił. Bo z wielkości i piękna stworzeń poznaje się przez podobieństwo ich Stwórcę. Ci jednak na mniejszą zasługują naganę, bo wprawdzie błądzą, ale Boga szukają i pragną Go znaleźć. Obracają się wśród Jego dzieł, badają, i ulegają pozorom, bo piękne to, na co patrzą. Ale i oni nie są bez winy: jeśli się bowiem zdobyli na tyle wiedzy, by móc ogarnąć wszechświat - jakże nie mogli rychlej znaleźć jego Pana?

(Ps 19,2-5ab)
REFREN: Niebiosa głoszą chwałę Pana Boga

Niebiosa głoszą chwałę Boga,
dzieło rąk Jego obwieszcza nieboskłon.
Dzień opowiada dniowi,
noc nocy przekazuje wiadomość.

Nie są to słowa, nie jest to mowa,
których by dźwięku nie usłyszano:
Ich głos się rozchodzi po całej ziemi,
ich słowa aż po krańce świata.

(Mt 24,42a.44)
Czuwajcie, i bądźcie gotowi, bo w chwili, której się nie domyślacie, Syn Człowieczy przyjdzie.


(Łk 17,26-37)
Jezus powiedział do swoich uczniów: Jak działo się za dni Noego, tak będzie również za dni Syna Człowieczego: jedli i pili, żenili się i za mąż wychodziły aż do dnia, kiedy Noe wszedł do arki; nagle przyszedł potop i wygubił wszystkich. Podobnie jak działo się za czasów Lota: jedli i pili, kupowali i sprzedawali, sadzili i budowali, lecz w dniu, kiedy Lot wyszedł z Sodomy, spadł z nieba deszcz ognia i siarki i wygubił wszystkich; tak samo będzie w dniu, kiedy Syn Człowieczy się objawi. W owym dniu kto będzie na dachu, a jego rzeczy w mieszkaniu, niech nie schodzi, by je zabrać; a kto na polu, niech również nie wraca do siebie. Przypomnijcie sobie żonę Lota. Kto będzie się starał zachować swoje życie, straci je; a kto je straci, zachowa je. Powiadam wam: Tej nocy dwóch będzie na jednym posłaniu: jeden będzie wzięty, a drugi zostawiony. Dwie będą mleć razem: jedna będzie wzięta, a druga zostawiona. Pytali Go: Gdzie, Panie? On im odpowiedział: Gdzie jest padlina, tam zgromadzą się i sępy.

Awatar użytkownika
Ewelina Kurdziel
Moderator i Członek Wspólnoty
Posty: 4625
Rejestracja: 26 maja 2012, 16:13
Lokalizacja: Podkarpacie

Re: 17.11.2017 Wspomnienie św. Elżbiety Węgierskiej

Post autor: Ewelina Kurdziel » 17 lis 2017, 09:12

Najlepsze jest wciąż przed nami (Łk 17,26-37)

Parę dni temu miałem okazję pomagać w prowadzeniu trzydniowych rekolekcji o słowie Bożym, zwane Kursem Emaus. W czasie nauczania mówiłem, że gdy sięgamy po Biblię, to my mamy dostosować się do świętego tekstu, a nie on ma pasować do nas lub do tego, co czujemy albo oczekujemy po jego lekturze. Podzieliłem się z uczestnikami także tym, co już nieraz widziałem w swoim życiu. Mianowicie, że jednego dnia Pismo Święte może być dla mnie słodkie jak miód i będzie koiło moje skołatane serce, ale już następnego będzie jak zawodnik MMA, który rąbnie mnie tak mocno, że ciężko będzie mi się podnieść. Bez względu na to jakie we mnie rodzą się uczucia po medytacji słowa, widzę, że warto poddać się pod Jego prowadzenie i przyjąć to, co ono mówi, a będzie to z korzyścią dla mnie, nawet jeśli nie czuję nic przyjemnego. W modlitwie ważniejszy niż afekt jest efekt.

Nie sprawdzałem wszystkich fragmentów Ewangelii aż do końca roku liturgicznego, ale wydaje mi się, że część z nich będzie chciała nam uświadomić (przypomnieć), że przyjdzie dzień, w którym Jezus wróci na ziemię, a my staniemy przed Nim i zostaniemy osądzeni. Wiem, że wolisz czytać o rzeczach przyjemnych (tak jak ja), a nie o sądzie. Ale skoro słowo Boże mówi, że taki dzień nastąpi i nie będzie to sielanka, to nie możemy udawać i nauczać, że jest inaczej.

Dzisiejsza Ewangelia jest bezpośrednią kontynuacją wczorajszego fragmentu. Jezus w dalszym ciągu chce przygotować swoich uczniów na to, co musi się wydarzyć, gdy przyjdzie jako Syn Człowieczy. Przywołuje znane im historie zapisane w Księdze Rodzaju. Myślę, że Ty także bez dłuższego zastanowienia możesz je sobie przypomnieć. Powiedzmy sobie o nich parę słów, żeby potem wyprowadzić wnioski dotyczące naszego życia. Nasz Zbawiciel najpierw mówi o tym, co „działo się za dni Noego”. Rabbi ma tu na myśli czas, który poprzedzał potop.


Pan widział, że wielka jest niegodziwość ludzi na ziemi i że usposobienie ich jest wciąż złe, żałował, że stworzył ludzi na ziemi, i zasmucił się. Wreszcie Pan rzekł: «Zgładzę ludzi, których stworzyłem, z powierzchni ziemi: ludzi, bydło, zwierzęta pełzające i ptaki powietrzne, bo żal mi, że ich stworzyłem». (Rdz 6,5-7)

Autor natchniony podkreśla przede wszystkim zepsucie moralne jakie dotknęło ludzkość. Natomiast Jezus zwraca uwagę jedynie na to, że: „jedli i pili, żenili się i za mąż wychodziły”. Nie wspomina o ich grzechu, bo nie musi, gdyż dla wszystkich Jego słuchaczy znany był powód zesłania potopu. Rabbi kładzie nacisk na beztroskę, która towarzyszyła ludziom w czasach Noego. Zajmowali się jedynie tym, co dotyczyło ich doczesnej egzystencji. Natomiast nie zrobili nic, aby uchronić się przed wodami potopu, tzn. nie podjęli trudu nawrócenia. Jedynym, który ocalał był Noe i siedem osób z jego rodziny. Przeżył, ponieważ nie zapomniał o Bogu.

Następnie Jezus przywołuje historię zniszczenia Sodomy i Gomory (Rdz 19,1-29). I znowu nie podkreśla wielkiej deprawacji moralnej ich mieszkańców, ale zaznacza, że tak bardzo byli zajęci tym doczesnym życiem (jedli, pili, sadzili, budowali), że nie zauważyli zbliżającego się kataklizmu. Podobnie jak w przypadku tych, których pochłonęła woda w czasie potopu, tak również mieszkańcy Sodomy i Gomory żyli grzesząc, lekceważąc Boże prawa, nie myśląc do czego to prowadzi. Wszystko, o co tak bardzo się troszczyli, zostało zniszczone w jednej chwili, a oni zginęli. Ocalał jedynie Lot i jego rodzina (oprócz żony).

Jezusowi zależało, aby Jego uczniowie nigdy nie skupiali się jedynie na tym, co dzieje się tylko w tym momencie. Chciał, żeby umieli dostrzec szerszą perspektywę, żeby mieli świadomość, że najpiękniejsze jest dopiero przed nimi. To, co doczesne, jest ważne, bo trzeba jeść i pić, trzeba zatroszczyć się o dach nad głową, a ci którzy są w małżeństwie powinni podzielić się życiem z dziećmi. Ale nasze życie – tak wierzymy – nie kończy się na tym, co widzimy i czego możemy dotknąć. Bóg chce naszego szczęścia i pragnie, żeby każde mieszkanie w Niebie miało lokatora – nie mam co do tego najmniejszych wątpliwości – ale w swojej wszechwiedzy ma też świadomość, że to, jak żyli ludzie w czasach Noego czy też Sodomici i Gomoryci, może się powtórzyć. Przywołując tragedię tamtych osób Jezus chce nam uświadomić, że my możemy podzielić ich los, że możemy tak bardzo skupić się na tym, żeby dobrze ustawić się na tym świecie, że nie zainwestujemy w życie wieczne.

Ani słowa Jezusa, ani tym bardziej mój wpis, nie są po to, żeby straszyć, ale żeby o czymś przypomnieć. Co z tym zrobimy zależy od nas. Pamiętajmy jednak, że nasze codzienne decyzje pokazują, co jest dla nas najważniejsze. Każde trudne słowo, nagana, wytknięcie grzechu, uświadomienie życia w hipokryzji, które padły i ciągle padają z ust Jezusa mają jeden cel: powalczyć o zbawienie człowieka. To, że nieraz nas zaboli, gdy usłyszymy coś, co pokaże nasz grzech, nie jest najgorsze. Prawdziwa tragedia to zlekceważenie słów Boga i myślenie, że ja wiem lepiej.

Na zakończenie Tobie i sobie przytoczę słowa, które Bóg przekazał nam przez proroka Ezechiela 33,11:

Pan mówi: Nie chcę śmierci grzesznika, lecz aby się nawrócił i miał życie.

Konkret na dzisiaj: nie będę wybierał z Biblii tylko tego, co jest przyjemne. Przyjmę słowo Boże w całości, także z tym, co wzywa do nawrócenia.

Niech Cię błogosławi Bóg Wszechmogący: Ojciec, Syn i Duch Święty +

http://slowodaje.net/najlepsze-wciaz-nami-lk-1726-37/

Awatar użytkownika
Ewelina Kurdziel
Moderator i Członek Wspólnoty
Posty: 4625
Rejestracja: 26 maja 2012, 16:13
Lokalizacja: Podkarpacie

Re: 17.11.2017 Wspomnienie św. Elżbiety Węgierskiej

Post autor: Ewelina Kurdziel » 17 lis 2017, 09:17

Patron dnia
św. Elżbieta Węgierska


Wszechmogący Boże, dzięki Twojej łasce święta Elżbieta widziała
i czciła Chrystusa w ubogich, za jej wstawiennictwem daj nam ducha miłości, abyśmy wytrwale służyli potrzebującym i cierpiącym. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, Bóg przez wszystkie wieki wieków.




LITANIA DO ŚW. ELŻBIETY


Kyrie elejson. Chryste elejson. Kyrie elejson.
Chryste, usłysz nas. Chryste, wysłuchaj nas.
Ojcze z nieba, Boże, zmiłuj się nad nami.
Synu, Odkupicielu świata, Boże,
Duchu Święty, Boże,
Święta Trójco, Jedyny Boże,
Święta Maryjo, módl się za nami
Święty Franciszku Seraficki,
Święta Elżbieto Węgierska,
Od dzieciństwa miłująca Boga całym sercem,
Rozmiłowana w Ewangelii i nią żyjąca,
Złączona z Chrystusem przez modlitwę i miłość,
Wierna córko świętego Franciszka,
Niezrównana naśladowczyni Biedaczyny z Asyżu,
Gardząca przepychem świata,
Mistrzyni modlitwy i ofiary,
Obdarzona łaską mistycznej modlitwy,
Wrażliwa na nędzę i niedolę ludzką,
Usługująca ubogim i cierpiącym,
Całe mienie rozdająca potrzebującym,
Postami i pokutą wyniszczająca swe ciało,
Prześladowana przez rodzinę męża,
W krytycznej chwili obdarzona cudem róż,
Dziękująca Bogu za cierpienia i krzywdy,
Wzorze dobrej żony i matki,
Czuła opiekunko chorych i opuszczonych,
Pociecho ubogich i wydziedziczonych,
Matko wszystkich nędzarzy,
Niedościgniony wzorze tercjarzy,
Patronko nasza w niebie,
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, przepuść nam, Panie.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, wysłuchaj nas, Panie.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, zmiłuj się nad nami.

W. Módl się za nami, święta Elżbieto.
O. Abyśmy się stali godnymi obietnic Chrystusowych.


Boże, Ty obdarzyłeś świętą Elżbietę licznymi łaskami, a szczególnie łaską doskonałego naśladowania Chrystusa
na wzór świętego Franciszka z Asyżu; daj nam za jej przyczyną godnie odpowiedzieć na powołanie nas do służby Bożej
i przynieść owoce cnót chrześcijańskich, zgodnie z Twoją wolą. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.
Załączniki
ew.jpg

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 9 gości