21.11.2017 Wspomnienie Ofiarowania Najświętszej Maryi Panny

Dzielimy się tutaj przeżywaniem Słowa na każdy dzień.

Moderator: Moderatorzy

Awatar użytkownika
Ewelina Kurdziel
Moderator i Członek Wspólnoty
Posty: 4639
Rejestracja: 26 maja 2012, 16:13
Lokalizacja: Kolbuszowa/Podkarpacie

21.11.2017 Wspomnienie Ofiarowania Najświętszej Maryi Panny

Post autor: Ewelina Kurdziel » 21 lis 2017, 08:09

Dzisiejsze czytania

(2 Mch 6,18-31)
W czasie prześladowań Izraela przez króla Antiocha Eleazar, jeden z pierwszych uczonych w Piśmie, mąż już w podeszłym wieku, szlachetnego oblicza, był zmuszony do otwarcia ust i jedzenia wieprzowiny. On jednak wybierając raczej chwalebną śmierć aniżeli godne pogardy życie, dobrowolnie szedł na miejsce kaźni, a wypluł mięso, jak powinni postąpić ci, którzy mają odwagę odrzucić to, czego nie wolno jeść nawet przez miłość do życia. Ci, którzy byli wyznaczeni do tej bezbożnej ofiarnej uczty, ze względu na bardzo dawną znajomość z tym mężem, wzięli go na osobne miejsce i prosili, aby zjadł przyniesione przez nich i przygotowane mięso, które wolno mu jeść. Niech udaje tylko, że je to, co jest nakazane przez króla, mianowicie mięso z ofiar. Tak postępując uniknie śmierci, a ze względu na dawną z nimi przyjaźń skorzysta z miłosierdzia. On jednak powziął szlachetne postanowienie, godne jego wieku, powagi jego starości, okrytych zasługą siwych włosów i postępowania doskonałego od dzieciństwa, przede wszystkim zaś świętego i od Boga pochodzącego prawodawstwa. Dał im jasną odpowiedź mówiąc, aby go zaraz posłali do Hadesu. Udawanie bowiem nie przystoi naszemu wiekowi. Wielu młodych byłoby przekonanych, że Eleazar, który już ma dziewięćdziesiąt lat, przyjął pogańskie obyczaje. Oni to przez moje udawanie, i to dla ocalenia maleńkiej resztki życia, przeze mnie byliby wprowadzeni w błąd, ja zaś hańbą i wstydem okryłbym swoją starość. Jeżeli bowiem teraz uniknę ludzkiej kary, to z rąk Wszechmocnego ani żywy, ani umarły nie ucieknę. Dlatego jeżeli mężnie teraz zakończę życie, okażę się godny swojej starości, młodym zaś pozostawię piękny przykład ochotnej i wspaniałomyślnej śmierci za godne czci i święte Prawa. To powiedziawszy, natychmiast wszedł na miejsce kaźni. Ci, którzy go przyprowadzili, na skutek wypowiedzianych przez niego słów zamienili miłosierdzie na surowość, sądzili bowiem, że one były szaleństwem. Mając już pod ciosami umrzeć, westchnął i powiedział: Bogu, który ma świętą wiedzę, jest jawne to, że mogłem uniknąć śmierci. Jako biczowany ponoszę wprawdzie boleść na ciele, dusza jednak cierpi to z radością, gdyż Jego się boję. W ten sposób więc zakończył życie, a swoją śmiercią pozostawił nie tylko dla młodzieży, lecz także dla większości narodu przykład szlachetnego usposobienia i pomnik cnoty.

(Ps 3,2-7)
REFREN: Pan mój i Bóg mój zawsze mnie wspomaga

Panie, jak liczni są moi prześladowcy,
jak wielu przeciw mnie powstaje.
Mnóstwo jest tych, którzy mówią o mnie:
„Nie znajdzie on w Bogu zbawienia”.

Ty zaś, o Panie, jesteś moją tarczą
i chwałą moją; Ty głowę mą wznosisz.
Głośno wołam do Pana,
a On mi odpowiada ze świętej swej góry.

Kładę się, zasypiam i znowu się budzę,
ponieważ Pan mnie wspomaga.
I nie ulęknę się wcale tysięcy ludzi,
którzy zewsząd na mnie nastają.

(1 J 4,10b)
Bóg pierwszy nas umiłował i posłał swojego Syna jako ofiarę przebłagalną za nasze grzechy.

(Łk 19,1-10)
Jezus wszedł do Jerycha i przechodził przez miasto. A /był tam/ pewien człowiek, imieniem Zacheusz, zwierzchnik celników i bardzo bogaty. Chciał on koniecznie zobaczyć Jezusa, kto to jest, ale nie mógł z powodu tłumu, gdyż był niskiego wzrostu. Pobiegł więc naprzód i wspiął się na sykomorę, aby móc Go ujrzeć, tamtędy bowiem miał przechodzić. Gdy Jezus przyszedł na to miejsce, spojrzał w górę i rzekł do niego: Zacheuszu, zejdź prędko, albowiem dziś muszę się zatrzymać w twoim domu. Zeszedł więc z pośpiechem i przyjął Go rozradowany. A wszyscy, widząc to, szemrali: Do grzesznika poszedł w gościnę. Lecz Zacheusz stanął i rzekł do Pana: Panie, oto połowę mego majątku daję ubogim, a jeśli kogo w czym skrzywdziłem, zwracam poczwórnie. Na to Jezus rzekł do niego: Dziś zbawienie stało się udziałem tego domu, gdyż i on jest synem Abrahama. Albowiem Syn Człowieczy przyszedł szukać i zbawić to, co zginęło.

Awatar użytkownika
Ewelina Kurdziel
Moderator i Członek Wspólnoty
Posty: 4639
Rejestracja: 26 maja 2012, 16:13
Lokalizacja: Kolbuszowa/Podkarpacie

Re: 21.11.2017 Wspomnienie Ofiarowania Najświętszej Maryi Panny

Post autor: Ewelina Kurdziel » 21 lis 2017, 08:13

Zejdź prędko! (Łk 19,1-10)

Kiedy zbierałem się do napisania komentarza, do głowy przyszło mi kilka tematów, które chciałem „ugryźć”. Od razu do głowy przyszedł mi mój pierwszy artykuł naukowy, który napisałem w czasie swoich studiów doktoranckich. Traktował on o drzewie figowym w Biblii oraz jego symbolicznym znaczeniu, a jednym z jego gatunków jest właśnie sykomora. Myślałem, by przeanalizować temat celników w czasach Jezusa i ich pozycji społecznej. Skłaniałem się też, by powiedzieć o nas, wierzących, jako o synach Abrahama.

Ale później poczułem przeświadczenie, że ktoś potrzebuje usłyszeć o czymś innym. W postaci Zacheusza ujęło mnie to, że mimo wszystkich szykan on podjął wielki trud i wystawił się na drwiny, by ujrzeć Jezusa. Nie mógł on liczyć na wsparcie otoczenia, nie mógł nawet spokojnie wyjść na ulicę, by nie widzieć pogardliwych spojrzeń a może nawet usłyszeć kilku „ciepłych” słów. Wszystko to działo się mimo tego, że wspierał ze szczerego serca ubogich i swój majątek oddaje potrzebującym. Pewnie robił więcej dla najbiedniejszych ludzi niż niejeden faryzeusz lub uczony w Piśmie. A mimo tego był ciągle postrzegany jako grzesznik.

Myślę, że każdy z nas odnajduje się w takiej sytuacji. Ja na pewno. Ile razy mimo wszelkich starań widziano w tobie tylko grzesznika? Ile razy mimo wysiłków podkreślano twoje wady? Ile razy mimo pieczołowitości słyszysz tylko wyrzuty i pretensje? Ile razy spotykasz bezsensowne zarzuty, które są stawiane przeciw tobie? Ile razy nie masz już nawet sił, by otworzyć usta i się bronić?

Jeżeli w tym wszystkim nie odchodzisz od Boga, to tak właśnie wychodzisz na swoją sykomorę. Nie oferuję ci taniego pocieszenia, że już dziś wszystko się zmieni i nagle trudności znikną, ale wierzę, że Chrystus do ciebie podejdzie i powie ci to, co usłyszał Zacheusz.

Tylko muszę zmienić swoje myślenie. Chrystus przychodzi do Zacheusza, ale gdy pojawia się niezadowolenie i zgorszenie tłumów, On nie zajmuje się tym, żeby zamknąć usta, lub – jak to jest modne ostatnio – „zaorać” swoich oponentów. Chrystus po prostu przychodzi i siada do stołu. Muszę się nauczyć, że Chrystus nie jest rozbójnikiem, który wejdzie w bójkę i „spuści lanie” wszystkim, którzy rzucają mi kłody pod nogi. Chrystus po prostu przychodzi i siada do uczty.


Oto stoję u drzwi i kołaczę: jeśli kto posłyszy mój głos i drzwi otworzy, wejdę do niego i będę z nim wieczerzał, a on ze Mną.” (Ap 3,20)

Konkret na dziś: powierz swoje trudności i wyzwania Bogu.

http://slowodaje.net/zejdz-predko-lk-191-10/

Awatar użytkownika
Ewelina Kurdziel
Moderator i Członek Wspólnoty
Posty: 4639
Rejestracja: 26 maja 2012, 16:13
Lokalizacja: Kolbuszowa/Podkarpacie

Re: 21.11.2017 Wspomnienie Ofiarowania Najświętszej Maryi Panny

Post autor: Ewelina Kurdziel » 21 lis 2017, 08:22

Wszechmogący Boże, obchodzimy wspomnienie Najświętszej Maryi Panny, którą obdarzyłeś pełnią łaski, † spraw za Jej wstawiennictwem, * abyśmy także mogli uczestniczyć w tej pełni. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, † który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, * Bóg, przez wszystkie wieki wieków. Amen.
Załączniki
o.jpg

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 9 gości