Homilie Papieża Franciszka

Kochany ojciec święty Franciszek i wszystko co z nim związane :)

Moderator: Moderatorzy

Awatar użytkownika
Celina Bryniarska
Moderator i Członek Wspólnoty
Posty: 3176
Rejestracja: 10 gru 2010, 09:23
Lokalizacja: Leśnica/Zakopane

Homilie Papieża Franciszka

Post autor: Celina Bryniarska » 15 mar 2013, 08:09

Pierwsza homilia Ojca Świętego Franciszka

W tych trzech czytaniach dostrzegam coś wspólnego: to ruch. W pierwszym czytaniu mamy do czynienia z ruchem w podążaniu; w drugim – ruchem w budowania Kościoła; w trzecim, w Ewangelii, ruchem w wyznawaniu. Podążać, budować, wyznawać. Podążać: Chodzić. „Chodźcie, domu Jakuba, postępujmy w światłości Pańskiej!” (Iz 2, 5).
To pierwsze słowa jakie Bóg wypowiedział do Abrahama: Idź w mojej obecności i bądź nienaganny. Podążanie: nasze życie jest podążaniem, a kiedy się zatrzymujemy - dzieje się coś złego. Podążanie zawsze, w obecności Pana, w świetle Pana, starając się żyć tą nienagannością, jakiej Bóg domagał się od Abrahama w swojej obietnicy.
Budować. Budować Kościół. Mowa o kamieniach: kamienie mają konsystencję, ale chodzi o żywe kamienie, kamienie namaszczone przez Ducha Świętego. Budowanie Kościoła, Oblubienicy Chrystusa, na tym kamieniu węgielnym, którym jest sam Pan. Oto kolejny ruch w naszym życiu: budowanie.
Po trzecie – wyznawanie. Możemy chodzić tak, jak chcemy, możemy zbudować wiele rzeczy, ale jeśli nie wyznajemy Jezusa Chrystusa, to dzieje się źle. Staniemy się pozarządową organizacją pomocową, ale nie Kościołem, Oblubienicą Pana.
Gdy nie idziemy, stajemy w miejscu. Co się dzieje, kiedy nie budujemy na skałach? Ma miejsce to, co przydarza się dzieciom na plaży, kiedy budują zamki z piasku, wszystko opada, pozbawione jest spójności.
Kiedy nie wyznaje się Jezusa Chrystusa, przypominają mi się słowa Léona Bloy: „Kto nie modli się do Boga, modli się do diabła”. Kiedy nie wyznajemy Jezusa Chrystusa, to wyznajmy doczesność diabła, doczesność szatana.
Podążanie, budowanie-wznoszenie, wyznawanie. Sprawy nie są jednak tak łatwe, gdyż w podążaniu, budowaniu, wyznawaniu niekiedy zdarzają się wstrząsy, mają miejsce ruchy, które nie są ruchami podążania, ale ciągną nas do tyłu. Dalszym ciągiem tej Ewangelii jest szczególna sytuacja.
Ten sam Piotr, który wyznał Jezusa Chrystusa, mówi do Niego: Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga żywego. Pójdę za Tobą, ale nie mówmy o krzyżu. To nie wchodzi w rachubę. Pójdę za Tobą inną drogą, bez krzyża. Kiedy idziemy bez krzyża, gdy budujemy bez krzyża i kiedy wyznajemy Chrystusa bez krzyża, nie jesteśmy uczniami Pana: jesteśmy ludźmi doczesnymi, jesteśmy biskupami, kapłanami, kardynałami, papieżami, ale nie uczniami Pana.
Chciałbym, aby wszyscy po tych dniach łaski, mieli odwagę, właśnie odwagę by kroczyć w obecności Bożej, z krzyżem Pana; by budować Kościół na Krwi Pana, którą przelał On na krzyżu, i wyznawali jedyną chwałę: Chrystusa Ukrzyżowanego. W ten sposób Kościół będzie szedł naprzód. Życzę nam wszystkim, aby Duch Święty za wstawiennictwem Maryi, naszej Matki, udzielił nam tej łaski: podążania, budowania, wyznawania Jezusa Chrystusa Ukrzyżowanego. Niech się tak stanie.

W czasie pierwszej Eucharystii sprawowanej pod przewodnictwem papieża Franciszka I czytanie zaczerpnięto z Księgi proroka Izajasza 2, 2-5, drugie z 1 P 2,4-9, zaś Ewangelię z Mt 16, 13-19. tłum. st (KAI)

Awatar użytkownika
siewro
Posty: 8976
Rejestracja: 30 kwie 2012, 21:49

Re: Homilie Papieża Franciszka

Post autor: siewro » 15 mar 2013, 10:40

Życie to podążanie drogą, która jest wyboista, z kamieniami, korzeniami, wiedzie pod górę, Czy potrafię podziękować za tę drogę, czy nie szukam obejść , odpoczynku, zatrzymania a może łatwego zejścia w dolinę. Szczyt wydaje się zbyt trudny do osiągnięcia. Panie pokaż mi w trudnym momencie, jak Ty szedłeś na Golgotę z poranionymi plecami, z zakrwawioną twarzą, z obolałymi nogami i rękoma bez uskarżania, pocieszając tych, którzy byli tylko widzami Twej męki. Naucz nas Panie budować nie tylko dla własnego wnętrza ale dla wnętrza innych patrząc na Twoją drogę, ufając i przyjmując w pokorze każde doświadczenie. Pozwól abym w trudzie umiała podnieść głowę bo wtedy zobaczę blask jaki bije z Twojego Krzyża.

Awatar użytkownika
Ewelina Kurdziel
Moderator i Członek Wspólnoty
Posty: 4625
Rejestracja: 26 maja 2012, 16:13
Lokalizacja: Podkarpacie

Re: Homilie Papieża Franciszka

Post autor: Ewelina Kurdziel » 15 mar 2013, 10:47

"W krzyżu miłości nauka... Czego cię uczy? Pokory? Rezygnacji ze swojego, by innych ubogacić? Walczyć dla cudzej sprawy? Wyrozumiałości? Przebaczenia? Powierzenia wszystkiego w ręce Boga? Czyim jesteś uczniem - Ukrzyżowanego Boga-Człowieka czy żyjącego tym światem bożka luksusu? Krzyż pyta o miłość co odpowiesz?"


ks. Rafał Dudała

Patryk
Posty: 380
Rejestracja: 26 mar 2012, 20:24

Re: Homilie Papieża Franciszka

Post autor: Patryk » 15 mar 2013, 11:36

Celina Bryniarska pisze:Kiedy idziemy bez krzyża, gdy budujemy bez krzyża i kiedy wyznajemy Chrystusa bez krzyża, nie jesteśmy uczniami Pana: jesteśmy ludźmi doczesnymi, jesteśmy biskupami, kapłanami, kardynałami, papieżami, ale nie uczniami Pana.
Ten fragment trafił do mnie w nowy sposób, prawda bardzo trudna do przyjęcia – zdaje się że moje jąkanie jest pewnego rodzaju krzyżem który nie zniknie ale będzie taki jaki jest, lub też mniejszy... ale będzie, zawsze ta walka i wysiłek o wypowiedzenie czegoś. Czasem uciekałem myślami od tego że to właśnie problem z mową jest tym krzyżem, a jednak teraz coraz bardziej poznaję, że to co najbardziej trudne do przyjęcia, tym krzyżem się okazuje.
Zrozumiałem że możemy być kimkolwiek, ale bez krzyża nie będziemy w pełni uczniami Jezusa kiedy to będziemy pełnili tylko swoją wolę, nie Jego.
'Wstań, weź swoje łoże, i chodź' (J 5; 8) - teraz poznaję co jest tym łożem dla mnie które to mam wziąć i nie bać się z nim iść...

Skłonił mnie ten tekst do przemyśleń - może komuś też się przyda, to co napisałem. :)

Awatar użytkownika
siewro
Posty: 8976
Rejestracja: 30 kwie 2012, 21:49

Re: Homilie Papieża Franciszka

Post autor: siewro » 15 mar 2013, 11:56

Patryk pisze:Zrozumiałem że możemy być kimkolwiek, ale bez krzyża nie będziemy w pełni uczniami Jezusa kiedy to będziemy pełnili tylko swoją wolę, nie Jego.
To jest przesłanie dla wszystkich ludzi o którym mówi nam Jezus.
Trzeba nauczyć się dziekować za krzyż, wówczas nasze rany przestaja boleć bo już nie żyjemy dla siebie

Awatar użytkownika
Agnieszka Weychan
Członek wspólnoty
Posty: 4764
Rejestracja: 22 sty 2011, 21:57

Re: Homilie Papieża Franciszka

Post autor: Agnieszka Weychan » 30 mar 2013, 08:33

Słowo papieża Franciszka na zakończenie Drogi Krzyżowej w Koloseum

Drodzy Bracia i Siostry,

Dziękuję wam za tak liczne uczestnictwo w tej intensywnej modlitwie. Dziękuję także wszystkim, którzy się z nami łączyli poprzez środki przekazu, zwłaszcza osobom chorym i starszym.

Nie chcę dodawać wielu słów. Tej nocy musi pozostać jedno słowo, którym jest sam krzyż. Jezusowy krzyż jest Słowem, którym Bóg odpowiedział na zło świata. Czasami wydaje się nam, że Bóg nie odpowiada na zło, że pozostaje milczący. W rzeczywistości Bóg przemówił, odpowiedział, a jego odpowiedzią jest krzyż Chrystusa: słowo, które jest miłością, miłosierdziem, przebaczeniem. Jest także osądem: Bóg nas osądza miłując nas. Jeśli przyjmuję Jego miłość jestem zbawiony, jeśli ją odrzucam, jestem potępiony, nie przez Niego, ale przez samego siebie, bo Bóg nie potępia, On jedynie miłuje i zbawia.

Drodzy bracia, słowo krzyża jest również odpowiedzią chrześcijan na zło, które nadal działa w nas i wokół nas. Chrześcijanie na zło muszą odpowiadać dobrem, biorąc na siebie krzyż, tak jak Jezus. Dzisiejszego wieczoru usłyszeliśmy świadectwo naszych braci z Libanu: to oni napisali te piękne rozważania i modlitwy. Serdecznie im dziękujemy za tę posługę, a przede wszystkim za dawane nam świadectwo. Widzieliśmy je, kiedy papież Benedykt udał się do Libanu: widzieliśmy piękno i moc jedności chrześcijan na tamtej ziemi oraz przyjaźń wielu braci muzułmanów i wielu innych. Była ona znakiem dla Bliskiego Wschodu i całego świata: znakiem nadziei.

Kontynuujmy zatem tę Drogę Krzyżową w życiu każdego dnia. Wspólnie podążajmy drogą krzyża, podążajmy niosąc w sercu to Słowo miłości i przebaczenia. Idźmy, oczekując Zmartwychwstania Jezusa!

Źródło: Radio Mayja

Awatar użytkownika
Agnieszka Weychan
Członek wspólnoty
Posty: 4764
Rejestracja: 22 sty 2011, 21:57

Re: Homilie Papieża Franciszka

Post autor: Agnieszka Weychan » 17 kwie 2013, 20:58

Franciszek: nie stawiajmy oporu Duchowi Świętemu

Watykan, 17.04.2013

W papieskiej homilii podczas wtorkowej porannej Mszy znalazło się nawiązanie do opisanego w pierwszym czytaniu liturgicznym męczeństwa Szczepana. Ojciec Święty zwrócił uwagę na mocne słowa pierwszego męczennika skierowane do oskarżycieli, którym wypomina on, że opierają się Duchowi Świętemu. Ten opór nie jest obcy nikomu, także nam.

Jak stwierdził Papież, na ogół staramy się „oswoić” Ducha Świętego, by czuć się z Nim dobrze i wygodnie, ale by przypadkiem nie popychał nas On naprzód. Jako przykład takiej pokusy Franciszek podał sposób podejścia do Soboru Watykańskiego II.

„Sobór był pięknym dziełem Ducha Świętego – mówił Franciszek. – Pomyślcie o Papieżu Janie, który zdawał się być dobrym proboszczem. Był on posłuszny Duchowi Świętemu i poszedł za tym. Ale czy 50 lat później uczyniliśmy wszystko, co Duch Święty powiedział nam na Soborze, w tej ciągłości wzrostu Kościoła, którą był ten Sobór? Nie. Świętujemy tę rocznicę, budujemy pomnik, byle tylko nie przeszkadzał. Nie chcemy niczego zmienić. Co więcej, pojawiają się głosy, by zrobić krok wstecz. To właśnie znaczy upór, tak właśnie chce się oswoić Ducha Świętego i to nazywa się być nierozumnym i opornym sercem”.
źródło: opoka.org.pl
Ostatnio zmieniony 17 kwie 2013, 21:02 przez Agnieszka Weychan, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Agnieszka Weychan
Członek wspólnoty
Posty: 4764
Rejestracja: 22 sty 2011, 21:57

Re: Homilie Papieża Franciszka

Post autor: Agnieszka Weychan » 17 kwie 2013, 21:01

Franciszek o ewangelizacyjnej odpowiedzialności ochrzczonych

Właściwym stylem Kościoła jest życie na wzór Jezusa: między pokojem miłości a prześladowaniem. To refleksja Papieża Franciszka nad dzisiejszym pierwszym czytaniem liturgicznym podczas Mszy, którą odprawił w kaplicy Domu św. Marty. W Eucharystii wzięli udział pracownicy Instytutu Dzieł Religijnych zwanego „bankiem watykańskim”.

W homilii Ojciec Święty zwrócił uwagę, że opisane w Dziejach Apostolskich prześladowanie pierwotnej wspólnoty chrześcijańskiej po śmierci Szczepana przynosi wierzącym niespodziewany sukces w postaci wyniesienia orędzia Ewangelii poza Jerozolimę. A przecież byli to ludzie dopiero co ochrzczeni. Jednak moc Ducha Świętego pozwala im skutecznie głosić Słowo Boże, a nawet czynić cuda.

„Myślę o nas ochrzczonych, czy mamy taką moc, czy wierzymy w to, że chrzest wystarczy, by ewangelizować? – mówił Papież. – A może mamy nadzieję, że to ksiądz czy biskup coś powie... A my? Łaska chrztu pozostaje tak trochę zamknięta, gdy jesteśmy zajęci tylko naszymi sprawami. Albo gdy myślimy: Nie, no przecież jesteśmy chrześcijanami. Otrzymaliśmy chrzest, bierzmowanie, pierwszą komunię... Papiery mamy w porządku. Możesz spać spokojnie – jesteś chrześcijaninem. Ale gdzie ta moc Ducha, która pcha do przodu?”.

Zdaniem Papieża właściwą postawą chrześcijanina jest głoszenie Jezusa życiem, świadectwem i słowem:

„Jeśli tak czynimy, Kościół staje się Kościołem Matką, która rodzi dzieci, bo my, dzieci Kościoła, do tego prowadzimy. Ale jeśli tego nie czynimy, Kościół staje się jedynie Kościołem-niańką, która troszczy się, by dziecko zasnęło. To Kościół ukołysany do snu. Pomyślmy o naszym chrzcie, o odpowiedzialności, jaka z niego wynika”.
źródło: opoka.org.pl

Awatar użytkownika
Agnieszka Weychan
Członek wspólnoty
Posty: 4764
Rejestracja: 22 sty 2011, 21:57

Re: Homilie Papieża Franciszka

Post autor: Agnieszka Weychan » 17 kwie 2013, 21:05

Audiencja ogólna papieża Franciszka: Chrystus naszym obrońcą

Chrystus jest naszym obrońcą i orędownikiem, nigdy nie jesteśmy sami. Mówił o tym Papież podczas audiencji ogólnej. Tematem dzisiejszej katechezy był artykuł wyznania wiary mówiący o wniebowstąpieniu Chrystusa i Jego zasiadaniu po prawicy Ojca. Franciszek zwrócił uwagę na kapłański wymiar sceny pożegnania z uczniami i wniebowstąpienia Jezusa. Papieską katechezę streszczono również po polsku.

„W naszym wyznaniu wiary mówimy, że Jezus «wstąpił do nieba; siedzi po prawicy Ojca». Jakie jest znaczenie tego wydarzenia? Jakie są jego konsekwencje dla naszego życia? Miało ono miejsce na Górze Oliwnej. Pan Jezus wyprowadził uczniów «ku Betanii i podniósłszy ręce błogosławił ich. Tam również rozstał się z nimi i został uniesiony do nieba. Oni zaś oddali Mu pokłon i z wielką radością wrócili do Jerozolimy, gdzie stale przebywali w świątyni, błogosławiąc Boga» (Łk 24,50-53). Poprzez to wydarzenie zrozumieli, że Chrystus to jedyny i wieczny Kapłan, który przez swoją mękę przekroczył śmierć i grób, zmartwychwstał i wstąpił do nieba. Jest u Boga Ojca, gdzie na zawsze oręduje za nami (por. Hbr 9, 24). Dzięki Wniebowstąpieniu my również poznajemy rzeczywistość nieba, tak bardzo pocieszającą dla naszego życia i pielgrzymowania. Chrystus otworzył drogę do nieba także nam. Apostołowie «z wielką radością» wrócili do Jerozolimy. Dostrzegli w duchu wiary, że Jezus chociaż zabrany im sprzed oczu, pozostaje z nimi na zawsze, wspiera ich, prowadzi, wstawia się za nimi. Wniebowstąpienie jest więc znakiem także dla nas, że Jezus żyje, jest pośród nas. Nie jest już więcej tylko w jednym określonym miejscu świata, jak to było przed Wniebowstąpieniem, obecnie jest w panowaniu Boga, obecny w każdym miejscu i czasie, blisko nas i w nas. W życiu nie jesteśmy więc sami: prowadzi nas ukrzyżowany i zmartwychwstały Pan, który zasiada po prawicy Boga Ojca. Niech nasze życie będzie świadectwem, że tej bliskości doświadczamy na co dzień, że jest ona naszą radością”.

Ojciec Święty podkreślił szczególnie orędowniczy wymiar obecności Chrystusa po prawicy Ojca. Ma to dla nas także znaczenie egzystencjalne:

„Jak powiada św. Jan w swoim Pierwszym Liście, [Jezus Chrystus] jest naszym Rzecznikiem. Jakże piękne jest to usłyszeć! Gdy ktoś wzywany jest przed sędziego czy ma sprawę sądową, pierwszą rzeczą, którą robi, to szuka sobie adwokata, by go bronił. My mamy takiego, który nas zawsze broni: przed zasadzkami diabła, przed nami samymi, przed naszymi grzechami. Drodzy bracia i siostry, mamy tego orędownika, nie bójmy się więc iść do niego, by prosić o przebaczenie, błogosławieństwo, miłosierdzie. On nam zawsze przebacza, bo jest naszym adwokatem, który zawsze nas broni. Nie zapominajcie o tym”.

źródło: opoka.org.pl

Awatar użytkownika
Agnieszka Weychan
Członek wspólnoty
Posty: 4764
Rejestracja: 22 sty 2011, 21:57

Re: Homilie Papieża Franciszka

Post autor: Agnieszka Weychan » 17 kwie 2013, 21:09

Franciszek: trzeba dzielić się doświadczeniem obecności Jezusa

„Dobrze to wszyscy zapamiętajmy: nie można głosić Ewangelii Jezusa bez konkretnego świadectwa życia”. Ten kolejny wpis Papieża Franciszka na Twitterze dobrze podsumowuje jego rozważanie przed południową modlitwą maryjną. Ojciec Święty nawiązał w nim do dzisiejszego czytania z Dziejów Apostolskich, gdzie apostołowie stają przed Sanhedrynem gotowi, mimo sprzeciwów i prześladowań, dać świadectwo o swym Zmartwychwstałym Mistrzu. Skąd zatem brała się ich siła, radość i odwaga głoszenia?

„Nie zapominajmy, że Apostołowie byli ludźmi prostymi, nie należeli ani do uczonych w Piśmie, ani do klasy kapłańskiej – mówił Papież. – Jak więc mogli, biorąc pod uwagę ich własne ograniczenia i sprzeciw władz, napełnić Jerozolimę swoim nauczaniem? Jest oczywiste, że tylko obecność z nimi Chrystusa Zmartwychwstałego oraz działanie Ducha Świętego mogą tłumaczyć ten fakt. To Pan, który był z nimi, i Duch, który popychał ich do przemawiania, tłumaczą ten nadzwyczajny fakt. Ich wiara opierała się na tak silnym i osobistym doświadczeniu Chrystusa, który umarł i zmartwychwstał, że nie obawiali się niczego i nikogo. Co więcej, postrzegali w prześladowaniach motyw do chluby, że mogli iść w ślady Jezusa i doń się upodobnić, świadcząc o Nim życiem. Dzieje pierwotnej wspólnoty chrześcijańskiej mówią nam bardzo ważną rzecz, istotną dla Kościoła wszystkich czasów, a więc i dla nas: gdy ktoś zna naprawdę Jezusa Chrystusa i wierzy w Niego, doświadcza Jego obecności w życiu oraz mocy Jego Zmartwychwstania i musi dzielić się tym doświadczeniem. A jeśli napotka niezrozumienie i przeciwności, zachowuje się jak Jezus podczas męki: odpowiada miłością i siłą prawdy”.

Ojciec Święty zachęcił wiernych do modlitwy m.in. za prześladowanych chrześcijan. „Jest ich naprawdę tak wielu w tak licznych krajach świata – stwierdził. – Módlmy się za nich z całego serca. Niech czują przy sobie żywą i umacniającą obecność Zmartwychwstałego Pana”.

źródło: opoka.org.pl

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości