Homilie Papieża Franciszka

Kochany ojciec święty Franciszek i wszystko co z nim związane :)

Moderator: Moderatorzy

Awatar użytkownika
Agnieszka Weychan
Członek wspólnoty
Posty: 4765
Rejestracja: 22 sty 2011, 21:57

Re: Homilie Papieża Franciszka

Post autor: Agnieszka Weychan » 16 lut 2017, 20:48

Papież na Mszy: Obyśmy mogli powiedzieć „Skończyła się wojna”


Obyśmy mogli wreszcie powiedzieć: „Na świecie skończyła się wojna”. Tego życzył Papież podczas Mszy w kaplicy Domu św. Marty. W homilii nawiązał do dzisiejszego pierwszego czytania z Księgi Rodzaju o zakończeniu potopu. Błogosławiąc Noego i jego potomstwo, zawierając z nimi przymierze, Pan Bóg wypowiedział m. in. takie słowa: „Jeśli ktoś przeleje krew ludzką, przez ludzi ma być przelana krew jego, bo człowiek został stworzony na obraz Boga” (Rdz 9, 6).

„Dzisiaj na świecie przelewa się krew – mówił Ojciec Święty. – Świat jest dzisiaj w stanie wojny. Umiera wielu braci i sióstr, również ludzie niewinni, a to dlatego, że wielcy, możni chcą kawałek ziemi, chcą trochę więcej władzy albo zysku pochodzącego z handlu bronią. A Słowo Pana jest jasne: «Upomnę się o waszą krew przez wzgląd na wasze życie; upomnę się o nią u każdego zwierzęcia. Upomnę się też u człowieka o życie człowieka i u każdego o życie brata». Także nam, ludziom, którym się zdaje, że żyją w pokoju, Bóg wystawi rachunek za krew naszych braci i sióstr, którzy cierpią z powodu wojny”.

Franciszek zwrócił uwagę, że wojna zaczyna się w ludzkim sercu i dlatego każdy z nas jest odpowiedzialny za tworzenie i strzeżenie pokoju. Wszyscy powinniśmy postawić sobie pytanie: „Co czynię, żeby na świecie nie było już przelewu krwi?”.

„Wojna tu się zaczyna, a tam kończy. Czytamy o tym w gazetach, oglądamy to w telewizji... Dziś umiera tylu ludzi, a ziarno wojny, którym jest zazdrość, zawiść, zachłanność w moim sercu, jest wciąż to samo. Wyrosło, stało się drzewem. To bomba, która spada na szpital, na szkołę i zabija dzieci. Ciągle to samo. Wypowiedzenie wojny zaczyna się tutaj, w każdym z nas. Stąd pytanie: «Jak strzegę pokoju w moim sercu, w moim wnętrzu, w mojej rodzinie?». Trzeba strzec pokoju i nie tylko strzec, ale każdego dnia własnoręcznie go tworzyć. W ten sposób będziemy potrafili wprowadzić go na całym świecie” – powiedział Ojciec Święty.

Papież powrócił przy tej okazji do wspomnień z dzieciństwa. Opowiedział, jak przeżywano w Argentynie zakończenie drugiej wojny światowej.

„Pamiętam, zaczęły wyć syreny strażackie, a później przeczytaliśmy wiadomość w gazetach i mówiono o tym na mieście. Alarm włączano, aby zawiadomić, że coś się wydarzyło, jakaś tragedia czy coś innego. Od razu usłyszałem sąsiadkę, która zawołała moją mamę: «Pani Regino, proszę tu szybko przyjść». Mama wyszła trochę przestraszona: «Co się stało?». A ta kobieta wołała z drugiej strony ogrodu: «Skończyła się wojna!» i rozpłakała się” – mówił Franiciszek.

Ojciec Święty zakończył homilię modlitwą: „Niech Pan da nam łaskę, byśmy mogli ze łzami w oczach powiedzieć: «Skończyła się wojna, wojna w moim sercu, w mojej rodzinie, w moim osiedlu, w miejscu pracy. Zakończyła się wojna na świecie»”.

ak/ rv

Awatar użytkownika
Agnieszka Weychan
Członek wspólnoty
Posty: 4765
Rejestracja: 22 sty 2011, 21:57

Re: Homilie Papieża Franciszka

Post autor: Agnieszka Weychan » 21 lut 2017, 20:22

Papież na Mszy: potrzeba nam „świętego wstydu”


„Wszyscy będziemy kuszeni” – wskazał Franciszek na Mszy w kaplicy Domu św. Marty. W homilii nawiązał do czytanego we wtorek 21 lutego fragmentu Ewangelii św. Marka, w którym Jezus zapowiada uczniom swoją Mękę i Zmartwychwstanie (Mk 9,30-37). Apostołowie idący za Panem nie potrafią jednak zrozumieć tego przesłania, a boją się prosić o wyjaśnienie. I tutaj, jak zauważył Ojciec Święty, znajdujemy pierwszą pokusę: aby nie wypełnić otrzymanej misji.

„Jednak to byli dobrzy ludzie, którzy chcieli naśladować Pana, służyć Mu. Tylko nie wiedzieli, że droga służby Bogu nie jest taka łatwa, jak zapisanie się do pewnej instytucji, do stowarzyszenia dobroczynnego, aby czynić dobro. Nie, to co innego! I obawiali się tego. A doszła jeszcze pokusa światowości: od kiedy Kościół jest Kościołem aż do dziś tak się działo, dzieje i będzie działo. Pomyślmy o walkach w parafiach: «Chcę przewodniczyć tej grupie, wspiąć się trochę wyżej»; «Kto jest tutaj największy, kto jest najważniejszy w tej parafii? Nie, ja jestem ważniejszy od tamtego, a z kolei inny nie może być ważny, ponieważ zrobił taką a taką rzecz…». I właśnie tam pojawia się łańcuch grzechów” – powiedział Papież.

Franciszek wskazał później na konkretne przykłady pokusy światowości w Kościele.

„Czasami mówimy ze wstydem my, księża, między sobą: «Chciałbym otrzymać tę parafię…» – «Ale Pan jest tutaj…» – «Jednak ja wolałbym tamtą…». Tak samo: to nie droga Pana, lecz owa ścieżka próżności, światowości. I również między nami, biskupami, zdarzają się takie rzeczy: światowość przychodzi jako pokusa. Nieraz biskup myśli: «Jestem w tej diecezji, ale patrzę na tamtą, która jest ważniejsza, i zaczynam działać… tak, wykorzystuję te wpływy i tamte, i inne jeszcze, wywieram naciski, nalegam w odpowiednim punkcie, aby tam się dostać» – «Ale Pan jest tam!»”
– mówił Ojciec Święty.

Odpowiedzią na pokusy, zdaniem Papieża, powinien być „święty wstyd”.

„Oby Pan dał nam łaskę wstydu, tego świętego wstydu. Kiedy znajdujemy się w sytuacji takiej pokusy, zawstydźmy się: «To ja potrafię tak myśleć? Widząc mojego Pana na krzyżu, chcę Go użyć, aby się wspiąć wyżej?». I niech też Bóg obdarzy nas łaską prostoty dziecka: zrozumienia, że tylko droga służby… I może być też tak; wyobrażam sobie ostatnie pytanie: «Panie, służyłem Ci całe życie, byłem ostatni przez całe życie. A teraz co?». I cóż Pan nam mówi? «Powiedz o samym sobie: jestem sługą nieużytecznym»” – zakończył Papież.

tm/ rv

Awatar użytkownika
Agnieszka Weychan
Członek wspólnoty
Posty: 4765
Rejestracja: 22 sty 2011, 21:57

Re: Homilie Papieża Franciszka

Post autor: Agnieszka Weychan » 23 lut 2017, 21:39

Papież u św. Marty: natychmiast porzućmy „podwójne życie”


Przed prowadzeniem „podwójnego życia”, które wynika z „podążania za żądzami serca”, ostrzegał dziś Papież na Mszy w kaplicy Domu św. Marty. Komentował on fragment Ewangelii św. Marka o unikaniu wszelkich okazji do dawania zgorszenia (Mk 9,41-43.45.47-50). Ojciec Święty wskazał, że ci mali, których ono dotyka, to osoby „ufające Panu, po prostu w Niego wierzące”.

„Ale co stanowi zgorszenie? To mówić jedno, a czynić coś innego; to podwójne życie, podwójne życie. Podwójne życie we wszystkim: jestem gorliwym katolikiem, zawsze chodzę na Mszę, należę do takiego czy innego stowarzyszenia, ale życie, które prowadzę, nie jest chrześcijańskie: nie płacę właściwych stawek moim pracownikom, wykorzystuję ludzi, angażuję się w brudne sprawy, w pranie brudnych pieniędzy… Podwójne życie. I wielu katolików tak właśnie czyni, a to gorszy. Ileż razy słyszeliśmy – my wszyscy, na osiedlu czy gdzie indziej: «Ale jeśli się ma być takim katolikiem jak ten tutaj, to lepiej jednak zostać ateistą». Tu mamy właśnie do czynienia ze zgorszeniem. Ono cię niszczy i druzgocze. A tak się dzieje codziennie; wystarczy spojrzeć na wiadomości telewizyjne czy do gazet. W mediach znajdujemy mnóstwo skandali, istnieje również wielka reklama skandali. A takim zgorszeniem się niszczy” – powiedział Papież.

Jako przykład Franciszek podał pewne duże przedsiębiorstwo, które ryzykowało upadłość. Pracownicy nie mieli środków na codzienne potrzeby. Ale w międzyczasie ich przełożony, katolik, był na wakacjach nad morzem na Bliskim Wschodzie. I ludzie się o tym dowiedzieli. „To właśnie zgorszenie” – powiedział Ojciec Święty.

„Jezus mówi w Ewangelii o ludziach, którzy dają zgorszenie, choć nie używa tego sformułowania, jednak to się rozumie: «A ty przybędziesz do nieba, zapukasz do drzwi i powiesz: To ja, Panie! Ależ tak, nie pamiętasz? Chodziłem do kościoła, byłem blisko Ciebie, należałem do tego stowarzyszzenia, robiłem to a to… Nie pamiętasz wszystkich ofiar, jakie uczyniłem? – Tak, pamiętam. Ofiary pamiętam: wszystkie nieczyste, skradzione biednym. Nie znam cię». Taka będzie odpowiedź Jezusa dla dających zgorszenie, którzy prowadzą podwójne życie”
– wskazał Franciszek.

Papież wezwał więc do nieodkładania nawrócenia na później.

„Nam wszystkim, każdemu z nas, dobrze zrobi pomyśleć dzisiaj, czy mamy w sobie coś z podwójnego życia, z pozorowania sprawiedliwości, udawania dobrych wierzących, dobrych katolików, podczas gdy w ukryciu czynimy co innego. Czy jest w nas coś z podwójnego życia, z przesadnego zaufania: «Ale przecież! Pan mi potem wszystko przebaczy, a ja sobie kontynuuję…»? Czy istnieje coś, o czym się mówi: «Tak, to niesłuszne. Nawrócę się, ale nie dzisiaj: jutro»? Pomyślmy o tym. I skorzystajmy ze Słowa Bożego, reflektując, że w takich sprawach Pan jest bardzo wymagający. Zgorszenie niszczy” – zakończył Papież.

tm/ rv

Awatar użytkownika
Agnieszka Weychan
Członek wspólnoty
Posty: 4765
Rejestracja: 22 sty 2011, 21:57

Re: Homilie Papieża Franciszka

Post autor: Agnieszka Weychan » 28 lut 2017, 19:50

Papież u św. Marty: Pan obdarza nas pełnią, ale pełnią na krzyżu


Kościół w tych dniach przed Wielkim Postem „proponuje nam refleksję nad relacją pomiędzy Bogiem a bogactwami” – powiedział Franciszek podczas Mszy w kaplicy Domu św. Marty. Przypomniał wczorajszą Ewangelię o bogatym młodzieńcu, który przyszedł do Chrystusa. Komentując następnie jego odejście, Jezus podkreślił, jak trudno bogatym osiągnąć zbawienie. W Apostołach wzbudziło to pytanie, co z nimi, którzy porzucili wszystko, aby pójść za Panem. W dzisiejszej Ewangelii – zauważył Papież – Piotr jakby „wystawiał Mu rachunek”.

„Nie wiedział, co powiedzieć: «Tak, on sobie poszedł, ale my?». Odpowiedź Jezusa jest jasna: «Powiadam wam: Nikt nie opuszcza wszystkiego, żeby nie otrzymał wszystkiego». «Oto my porzuciliśmy wszystko». «Dostaniecie wszystko», tą hojną miarą, jaką Bóg daje swoje dary. «Otrzymacie wszystko. Nikt nie opuszcza domu, braci, sióstr, matki, ojca, dzieci lub pól z powodu Mnie i z powodu Ewangelii, żeby nie otrzymał stokroć więcej teraz, w tym czasie, domów, braci, sióstr, matek, dzieci i pól, wśród prześladowań, a życia wiecznego w czasie przyszłym». Wszystko. Pan nie potrafi dawać mniej niż wszystko. Kiedy coś daruje, daje samego siebie, czyli wszystko” – powiedział Ojciec Święty.

Jezus jednak dodaje, jak zauważył Franciszek, dwa słowa: „wśród prześladowań”. Chrystus sam dał tego przykład, oddając się nam na krzyżu.

„To jest Boży dar: pełnia unicestwiona. I taki jest styl chrześcijanina: szukać pełni, otrzymać pełnię unicestwioną i trwać na jej drodze. To niełatwe, niełatwe. A co stanowi znak, wskazówkę, że postępuję naprzód w owym dawaniu wszystkiego i otrzymywaniu wszystkiego? Usłyszeliśmy to w pierwszym czytaniu: «Chwal Pana hojnym darem i nie umniejszaj pierwocin rąk twoich! Przy każdym darze twarz rozpogódź i z weselem poświęć dziesięcinę! Dawaj Najwyższemu tak, jak On ci daje, hojnie, na miarę swych możliwości». Hojny dar, rozpogodzona twarz, wesele, hojność… Znakiem, że kroczymy po tej drodze wszystkiego i niczego, drodze pełni unicestwionej, jest radość”
– podkreślił Ojciec Święty.

Jako przykład takiej radości nawet wśród problemów i prześladowań Papież wskazał chilijskiego jezuitę, św. Alberta Hurtado.

„Pracował cały czas, trudności następowały po trudnościach, po trudnościach… Pracował dla biednych… To był zaiste człowiek, który przetarł szlaki w swoim kraju… Miłość we wspomaganiu ubogich… Ale prześladowano go, wiele cierpiał. Jednak, gdy znajdował się właśnie tam, unicestwiony na swoim krzyżu, mówił: «Contento, Señor, contento», «Zadowolony, o Panie, zadowolony». Niech on nas nauczy wybierać tę drogę, niech da nam łaskę, byśmy szli tą trochę trudną ścieżką wszystkiego i niczego, pełni unicestwionej Jezusa Chrystusa, oraz mówili zawsze, zwłaszcza wśród problemów: «Zadowolony, o Panie, zadowolony»” – zakończył Franciszek.

tm/ rv

Awatar użytkownika
Agnieszka Weychan
Członek wspólnoty
Posty: 4765
Rejestracja: 22 sty 2011, 21:57

Re: Homilie Papieża Franciszka

Post autor: Agnieszka Weychan » 03 mar 2017, 21:29

Papież na Mszy: naśladować Boga, który przyjął ludzkie ciało


Kompasem chrześcijanina jest naśladowanie Chrystusa, nie bezcielesnego bóstwa, ale Słowa wcielonego, Boga, który stał się ciałem, który nosi na sobie rany naszych braci – to główna myśl kazania, które Franciszek wygłosił na Mszy w Domu św. Marty. Podkreślił on, że na początku Wielkiego Postu wszyscy jesteśmy wezwani do nawrócenia. Nawiązując do dzisiejszej liturgii słowa Papież wskazał na trzy rzeczywistości, które do tego się odnoszą: człowiek, Bóg i droga.

Życie człowieka to wybór między dobrem a złem. „Bóg stworzył nas wolnymi, wybór należy do nas” – zaznaczył Ojciec Święty. – On „nie zostawił nas samymi”, bo wskazuje nam drogę dobra przykazaniami. A Bóg w Jezusie Chrystusie wybiera drogę krzyża, co tak trudno zrozumieć Jego uczniom. Ale „nie ma Boga bez Jezusa. Bóg bez Jezusa, bez ciała, nie jest prawdziwym Bogiem”.

„Rzeczywistość Boga to Bóg, który dla nas stał się Chrystusem. Aby nas zbawić. A kiedy oddalamy się od tego, od tej rzeczywistości i oddalamy się od Krzyża Chrystusa, od prawdy ran Pana, oddalamy się także od miłości, od miłosierdzia Bożego, od zbawienia i kroczymy drogą Boga ideologicznego, daleką: to nie jest Bóg, który przyszedł do nas, stał się bliski nam, aby nas zbawić, i umarł za nas. To jest Boża rzeczywistość”
– powiedział Ojciec Święty.

Papież przytoczył następnie dialog między agnostykiem a człowiekiem wierzącym, opisany przez francuskiego pisarza z minionego wieku.

„Agnostyk, człowiek dobrej woli, pytał się wierzącego: «Ale jak można... dla mnie problem leży w tym, jak Chrystus jest Bogiem: nie mogę tego zrozumieć. Jak Chrystus jest Bogiem?». A wierzący odpowiedział: «O, dla mnie to nie jest problem. Dla mnie problem byłby wtedy, gdyby Bóg nie stał się Chrystusem». I to jest Boża rzeczywistość: Bóg, który stał się Chrystusem, Bóg, który przyjął ciało i to jest fundament dzieł miłosierdzia. Rany naszych braci są ranami Chrystusa, są ranami Boga, ponieważ Bóg stał się Chrystusem. I to jest ta druga rzeczywistość. Nie możemy przeżywać Wielkiego Postu bez niej. Musimy się nawrócić, nie do Boga abstrakcyjnego, ale do Boga konkretnego, który stał się Chrystusem” – kontynuował Papież.

Na zakończenie Franciszek zwrócił uwagę na drogę chrześcijanina, trzeci element związany z nawróceniem.

„Prawdziwa droga to ta Chrystusowa: naśladować Chrystusa, czynić wolę Ojca, tak jak On, brać na siebie krzyże codzienności i zaprzeć się samego siebie, aby iść za Jezusem. Nie czynić tego, co sam chcę, ale to, czego chce Jezus; naśladować Jezusa. A On mówi, że na tej drodze stracimy życie, aby otrzymać je potem; to ciągle tracić życie, odrzucać to, co sam chcę, odrzucać wygody, być zawsze na drodze Jezusa, który służył innym, adorować Boga. To jest właściwa droga” – zakończył Ojciec Święty.

pp/ rv

Awatar użytkownika
Agnieszka Weychan
Członek wspólnoty
Posty: 4765
Rejestracja: 22 sty 2011, 21:57

Re: Homilie Papieża Franciszka

Post autor: Agnieszka Weychan » 03 mar 2017, 21:30

Papież na Mszy: prawdziwy post to pomoc bliźnim, nie „łapówka”


Prawdziwy post polega na śpieszeniu z pomocą bliźnim, a nie na robieniu z dobrego uczynku łapówki – to myśl przewodnia homilii, którą Papież wygłosił podczas Mszy w Domu św. Marty.

Odnosząc się do dzisiejszych czytań Franciszek zaznaczył, że Wielki Post wzywa nas, byśmy zbliżali się do Pana czyniąc pokutę. Jak mówi dzisiejszy psalm responsoryjny, Bogu podoba się „duch skruszony i pokorne serce”. A u proroka Izajasza czytamy, że Bóg upomina obłudników, którzy z jednej strony wypełniają praktyki pokutne, ale z drugiej dopuszczają się niesprawiedliwości. Bóg natomiast wzywa do prawdziwego postu, który zwraca uwagę na bliźniego.

„Czym innym jest post «obłudny» – słowo tak często używane przez Jezusa. Jest to post po to, żeby być zauważonym albo żeby poczuć się lepszym, a w tym samym czasie popełnia się zło, nie jest się sprawiedliwym, wykorzystuje się ludzi. «Przecież ja jestem hojny, daję obfity datek na Kościół». – «Ale powiedz mi, czy sprawiedliwie wynagradzasz tych, którzy pełnią u ciebie służbę? A twoich pracowników zatrudniasz na czarno, czy zgodnie z prawem, żeby mogli utrzymać swoje dzieci?» – mówił Ojciec Święty.

Jako przykład Papież opowiedział historię, która wydarzyła się późniejszemu generałowi jezuitów o. Pedro Arrupe, gdy był misjonarzem w Japoni. Pewien bogaty biznesmen w obecności fotografa i dziennikarza złożył mu ofiarę na działalność ewangelizacyjną. W kopercie było tylko 10 dolarów.

„To jest to samo zachowanie, kiedy nie płacimy ludziom sprawiedliwie. Z naszej pokuty, modlitwy, postu, jałmużny bierzemy sobie łapówkę, mianowicie łapówkę próżności, aby nas widziano. A to nie jest autentyczne, to obłuda. Dlatego Jezus mówi: «Kiedy się modlicie, róbcie to w ukryciu; kiedy dajecie jałmużnę, nie trąbcie przed sobą; kiedy pościcie, nie bądźcie posępni»; to tak, jakby powiedział: «Kiedy spełniasz dobry uczynek, to proszę, nie bierz z niego łapówki, on jest tylko dla Ojca» – kontynuował Franciszek.

Na zakończenie Papież powrócił do fragmentu Księgi Izajasza, gdzie Pan mówi do obłudników, jaki jest prawdziwy post. Słowa te wydają się być „na nasze czasy”.

„«Czyż nie jest raczej ten post, który wybieram: rozerwać kajdany zła, rozwiązać więzy niewoli, wypuścić wolno uciśnionych i wszelkie jarzmo połamać; dzielić swój chleb z głodnym, wprowadzić w dom biednych tułaczy, nagiego, którego ujrzysz, przyodziać i nie odwrócić się od współziomków». Zastanówmy się nad tymi słowami, zastanówmy się w naszych sercach, jak my pościmy, modlimy się, dajemy jałmużnę. Niech nam w tym pomoże pomyśleć, co czuje człowiek, który za kolację zapłacił na przykład 200 euro i wracając do domu widzi głodnego, ale nie patrzy na niego, tylko idzie dalej. Pomyśleć o tym dobrze nam zrobi”
– zakończył Franciszek.

pp/ rv

Awatar użytkownika
Agnieszka Weychan
Członek wspólnoty
Posty: 4765
Rejestracja: 22 sty 2011, 21:57

Re: Homilie Papieża Franciszka

Post autor: Agnieszka Weychan » 07 mar 2017, 19:19

Papież na Mszy: naśladować Boga, który przyjął ludzkie ciało


Kompasem chrześcijanina jest naśladowanie Chrystusa, nie bezcielesnego bóstwa, ale Słowa wcielonego, Boga, który stał się ciałem, który nosi na sobie rany naszych braci – to główna myśl kazania, które Franciszek wygłosił na Mszy w Domu św. Marty. Podkreślił on, że na początku Wielkiego Postu wszyscy jesteśmy wezwani do nawrócenia. Nawiązując do dzisiejszej liturgii słowa Papież wskazał na trzy rzeczywistości, które do tego się odnoszą: człowiek, Bóg i droga.

Życie człowieka to wybór między dobrem a złem. „Bóg stworzył nas wolnymi, wybór należy do nas” – zaznaczył Ojciec Święty. – On „nie zostawił nas samymi”, bo wskazuje nam drogę dobra przykazaniami. A Bóg w Jezusie Chrystusie wybiera drogę krzyża, co tak trudno zrozumieć Jego uczniom. Ale „nie ma Boga bez Jezusa. Bóg bez Jezusa, bez ciała, nie jest prawdziwym Bogiem”.

„Rzeczywistość Boga to Bóg, który dla nas stał się Chrystusem. Aby nas zbawić. A kiedy oddalamy się od tego, od tej rzeczywistości i oddalamy się od Krzyża Chrystusa, od prawdy ran Pana, oddalamy się także od miłości, od miłosierdzia Bożego, od zbawienia i kroczymy drogą Boga ideologicznego, daleką: to nie jest Bóg, który przyszedł do nas, stał się bliski nam, aby nas zbawić, i umarł za nas. To jest Boża rzeczywistość”
– powiedział Ojciec Święty.

Papież przytoczył następnie dialog między agnostykiem a człowiekiem wierzącym, opisany przez francuskiego pisarza z minionego wieku.

„Agnostyk, człowiek dobrej woli, pytał się wierzącego: «Ale jak można... dla mnie problem leży w tym, jak Chrystus jest Bogiem: nie mogę tego zrozumieć. Jak Chrystus jest Bogiem?». A wierzący odpowiedział: «O, dla mnie to nie jest problem. Dla mnie problem byłby wtedy, gdyby Bóg nie stał się Chrystusem». I to jest Boża rzeczywistość: Bóg, który stał się Chrystusem, Bóg, który przyjął ciało i to jest fundament dzieł miłosierdzia. Rany naszych braci są ranami Chrystusa, są ranami Boga, ponieważ Bóg stał się Chrystusem. I to jest ta druga rzeczywistość. Nie możemy przeżywać Wielkiego Postu bez niej. Musimy się nawrócić, nie do Boga abstrakcyjnego, ale do Boga konkretnego, który stał się Chrystusem” – kontynuował Papież.

Na zakończenie Franciszek zwrócił uwagę na drogę chrześcijanina, trzeci element związany z nawróceniem.

„Prawdziwa droga to ta Chrystusowa: naśladować Chrystusa, czynić wolę Ojca, tak jak On, brać na siebie krzyże codzienności i zaprzeć się samego siebie, aby iść za Jezusem. Nie czynić tego, co sam chcę, ale to, czego chce Jezus; naśladować Jezusa. A On mówi, że na tej drodze stracimy życie, aby otrzymać je potem; to ciągle tracić życie, odrzucać to, co sam chcę, odrzucać wygody, być zawsze na drodze Jezusa, który służył innym, adorować Boga. To jest właściwa droga” – zakończył Ojciec Święty.

pp/ rv

Awatar użytkownika
Agnieszka Weychan
Członek wspólnoty
Posty: 4765
Rejestracja: 22 sty 2011, 21:57

Re: Homilie Papieża Franciszka

Post autor: Agnieszka Weychan » 07 mar 2017, 19:20

Papież na Mszy: prawdziwy post to pomoc bliźnim, nie „łapówka”


Prawdziwy post polega na śpieszeniu z pomocą bliźnim, a nie na robieniu z dobrego uczynku łapówki – to myśl przewodnia homilii, którą Papież wygłosił podczas Mszy w Domu św. Marty.

Odnosząc się do dzisiejszych czytań Franciszek zaznaczył, że Wielki Post wzywa nas, byśmy zbliżali się do Pana czyniąc pokutę. Jak mówi dzisiejszy psalm responsoryjny, Bogu podoba się „duch skruszony i pokorne serce”. A u proroka Izajasza czytamy, że Bóg upomina obłudników, którzy z jednej strony wypełniają praktyki pokutne, ale z drugiej dopuszczają się niesprawiedliwości. Bóg natomiast wzywa do prawdziwego postu, który zwraca uwagę na bliźniego.

„Czym innym jest post «obłudny» – słowo tak często używane przez Jezusa. Jest to post po to, żeby być zauważonym albo żeby poczuć się lepszym, a w tym samym czasie popełnia się zło, nie jest się sprawiedliwym, wykorzystuje się ludzi. «Przecież ja jestem hojny, daję obfity datek na Kościół». – «Ale powiedz mi, czy sprawiedliwie wynagradzasz tych, którzy pełnią u ciebie służbę? A twoich pracowników zatrudniasz na czarno, czy zgodnie z prawem, żeby mogli utrzymać swoje dzieci?» – mówił Ojciec Święty.

Jako przykład Papież opowiedział historię, która wydarzyła się późniejszemu generałowi jezuitów o. Pedro Arrupe, gdy był misjonarzem w Japoni. Pewien bogaty biznesmen w obecności fotografa i dziennikarza złożył mu ofiarę na działalność ewangelizacyjną. W kopercie było tylko 10 dolarów.

„To jest to samo zachowanie, kiedy nie płacimy ludziom sprawiedliwie. Z naszej pokuty, modlitwy, postu, jałmużny bierzemy sobie łapówkę, mianowicie łapówkę próżności, aby nas widziano. A to nie jest autentyczne, to obłuda. Dlatego Jezus mówi: «Kiedy się modlicie, róbcie to w ukryciu; kiedy dajecie jałmużnę, nie trąbcie przed sobą; kiedy pościcie, nie bądźcie posępni»; to tak, jakby powiedział: «Kiedy spełniasz dobry uczynek, to proszę, nie bierz z niego łapówki, on jest tylko dla Ojca» – kontynuował Franciszek.

Na zakończenie Papież powrócił do fragmentu Księgi Izajasza, gdzie Pan mówi do obłudników, jaki jest prawdziwy post. Słowa te wydają się być „na nasze czasy”.

„«Czyż nie jest raczej ten post, który wybieram: rozerwać kajdany zła, rozwiązać więzy niewoli, wypuścić wolno uciśnionych i wszelkie jarzmo połamać; dzielić swój chleb z głodnym, wprowadzić w dom biednych tułaczy, nagiego, którego ujrzysz, przyodziać i nie odwrócić się od współziomków». Zastanówmy się nad tymi słowami, zastanówmy się w naszych sercach, jak my pościmy, modlimy się, dajemy jałmużnę. Niech nam w tym pomoże pomyśleć, co czuje człowiek, który za kolację zapłacił na przykład 200 euro i wracając do domu widzi głodnego, ale nie patrzy na niego, tylko idzie dalej. Pomyśleć o tym dobrze nam zrobi”
– zakończył Franciszek.

pp/ rv

Awatar użytkownika
Agnieszka Weychan
Członek wspólnoty
Posty: 4765
Rejestracja: 22 sty 2011, 21:57

Re: Homilie Papieża Franciszka

Post autor: Agnieszka Weychan » 15 mar 2017, 20:15

Papież na Mszy: nie ma nawrócenia bez konkretnych czynów


Wielkopostną drogę nawrócenia wskazał Papież podczas Mszy w kaplicy Domu św. Marty. W homilii nawiązał przede wszystkim do dzisiejszego pierwszego czytania z Księgi Proroka Izajasza, gdzie słyszymy wezwanie: „Przestańcie czynić zło! Zaprawiajcie się w dobru!”.

Franciszek przypomniał, że każdy z nas codziennie robi coś złego, a według Biblii nawet człowiek najświętszy grzeszy siedem razy na dzień. Nie możemy się przyzwyczajać do takiego stanu. Trzeba oddalać się od tego, co „zatruwa duszę” i pomniejsza ją, a uczyć się czynić dobro:

„Niełatwo jest czynić dobro. Musimy się tego uczyć zawsze. I Pan nas tego uczy – powiedział Ojciec Święty. – Jednak uczcie się tak jak dzieci. Na drodze życia, życia chrześcijańskiego uczymy się każdego dnia. Trzeba się codziennie uczyć robić coś i być lepszymi niż poprzedniego dnia. Uczyć się. Oddalać się od zła i uczyć się czynić dobro: oto reguła nawrócenia. Bo nawrócić się to nie znaczy iść do dobrej wróżki, żeby nas nawróciła czarodziejską różdżką. O, nie! To jest droga do przebycia, na której oddalamy się i uczymy się”.

Papież zwrócił uwagę, że zarówno dzisiejsze pierwsze czytanie, jak i Ewangelia wymagają od nas konkretnych faktów:

„Pan mówi tutaj trzy konkretne rzeczy, ale jest ich wiele: «Troszczcie się o sprawiedliwość, wspomagajcie uciśnionego, oddajcie słuszność sierocie, w obronie wdowy stawajcie». To jednak konkretne rzeczy – powiedział Franciszek. – Uczymy się czynić dobro konkretnymi rzeczami, a nie słowami. Faktami... Dlatego Jezus w Ewangelii, którą słyszeliśmy, zarzuca tej klasie kierowniczej ludu Izraela, że «mówią, a nie czynią», nie znają konkretu. A kiedy nie ma konkretu, nie może być nawrócenia”.


Ojciec Święty wskazał na wielką pokorę Boga, który w Księdze Izajasza uniża się tak bardzo, że mówi do nas: „Chodźcie i spór ze Mną wiedźcie”. Bóg pragnie nam w ten sposób pomóc się nawracać.

„Wezwanie do nawrócenia: oddalcie się od zła, uczcie się czynić dobro... «Wstańcie, chodźcie, spór ze Mną wiedźcie, a pójdziemy naprzód». – «Ależ mam tyle grzechów...» – «Jednak nie przejmuj się: choćby twoje grzechy były jak szkarłat, jak śnieg wybieleją». I to jest droga wielkopostnego nawrócenia. Prosta. To mówi Ojciec, który nas kocha, bardzo kocha. I towarzyszy nam w tej drodze nawrócenia. Tylko wymaga od nas, żebyśmy byli pokorni. Jezus mówi do tych, którzy pełnią funkcje kierownicze: «Kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się uniża, będzie wywyższony»” – przypomniał Papież.

ak/ rv

Awatar użytkownika
Agnieszka Weychan
Członek wspólnoty
Posty: 4765
Rejestracja: 22 sty 2011, 21:57

Re: Homilie Papieża Franciszka

Post autor: Agnieszka Weychan » 16 mar 2017, 21:19

Papież na Mszy: nie ma nawrócenia bez konkretnych czynów


Wielkopostną drogę nawrócenia wskazał Papież podczas Mszy w kaplicy Domu św. Marty. W homilii nawiązał przede wszystkim do dzisiejszego pierwszego czytania z Księgi Proroka Izajasza, gdzie słyszymy wezwanie: „Przestańcie czynić zło! Zaprawiajcie się w dobru!”.

Franciszek przypomniał, że każdy z nas codziennie robi coś złego, a według Biblii nawet człowiek najświętszy grzeszy siedem razy na dzień. Nie możemy się przyzwyczajać do takiego stanu. Trzeba oddalać się od tego, co „zatruwa duszę” i pomniejsza ją, a uczyć się czynić dobro:

„Niełatwo jest czynić dobro. Musimy się tego uczyć zawsze. I Pan nas tego uczy – powiedział Ojciec Święty. – Jednak uczcie się tak jak dzieci. Na drodze życia, życia chrześcijańskiego uczymy się każdego dnia. Trzeba się codziennie uczyć robić coś i być lepszymi niż poprzedniego dnia. Uczyć się. Oddalać się od zła i uczyć się czynić dobro: oto reguła nawrócenia. Bo nawrócić się to nie znaczy iść do dobrej wróżki, żeby nas nawróciła czarodziejską różdżką. O, nie! To jest droga do przebycia, na której oddalamy się i uczymy się”.

Papież zwrócił uwagę, że zarówno dzisiejsze pierwsze czytanie, jak i Ewangelia wymagają od nas konkretnych faktów:

„Pan mówi tutaj trzy konkretne rzeczy, ale jest ich wiele: «Troszczcie się o sprawiedliwość, wspomagajcie uciśnionego, oddajcie słuszność sierocie, w obronie wdowy stawajcie». To jednak konkretne rzeczy – powiedział Franciszek. – Uczymy się czynić dobro konkretnymi rzeczami, a nie słowami. Faktami... Dlatego Jezus w Ewangelii, którą słyszeliśmy, zarzuca tej klasie kierowniczej ludu Izraela, że «mówią, a nie czynią», nie znają konkretu. A kiedy nie ma konkretu, nie może być nawrócenia”.

Ojciec Święty wskazał na wielką pokorę Boga, który w Księdze Izajasza uniża się tak bardzo, że mówi do nas: „Chodźcie i spór ze Mną wiedźcie”. Bóg pragnie nam w ten sposób pomóc się nawracać.

„Wezwanie do nawrócenia: oddalcie się od zła, uczcie się czynić dobro... «Wstańcie, chodźcie, spór ze Mną wiedźcie, a pójdziemy naprzód». – «Ależ mam tyle grzechów...» – «Jednak nie przejmuj się: choćby twoje grzechy były jak szkarłat, jak śnieg wybieleją». I to jest droga wielkopostnego nawrócenia. Prosta. To mówi Ojciec, który nas kocha, bardzo kocha. I towarzyszy nam w tej drodze nawrócenia. Tylko wymaga od nas, żebyśmy byli pokorni. Jezus mówi do tych, którzy pełnią funkcje kierownicze: «Kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się uniża, będzie wywyższony»” – przypomniał Papież.

ak/ rv

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości